Temat rzeka czyli… WODA

glass-1140858_960_720

Wiem, że dawno nie pisałam, musicie mi to wybaczyć. Potrzebowałam czasu na uporządkowanie swoich spraw osobistych i na pewne przemyślenia. Ale nie martwcie się, nie zapomniałam o blogu i nie zamierzam przestać go prowadzić bo mam wam jeszcze wiele do opisania. 🙂

Chciałam dzisiaj przybliżyć wam temat, który moim zdaniem jest niesamowicie istotny a przez wielu niedoceniany. Trąbi się wszem i wobec aby pić dużo wody a przyznajcie się szczerze ile szklanek czystej wody z dodatkiem minerałów dzisiaj wypiliście? Wiecie w ogóle ile powinniście jej pić? A która woda jest najlepsza? Gazowana, niegazowana, kranówka a może ustrukturyzowana? A skąd brać te minerały? A w czym ma to niby nam pomóc? Nie wiecie? To zachęcam do czytania dalej.

Lista zalet regularnego nawadnianie organizmu nie ma końca. Zwykłe picie wody może wyciągnąć nas z naprawdę ciężkich schorzeń. Woda ma działanie przeciwbólowe i przeciwhistaminowe. Niestety ludzie bardzo często mylą pragnienie z głodem i zamiast sięgnąć po szklankę wody idą coś zjeść. Duży błąd.

Pierwszą rzeczą, którą powinniśmy zrobić aby wyleczyć się z jakiejkolwiek choroby (lub im zapobiegać) jest odpowiednie nawodnienie. Jeśli chodzi o dostawę wody, to nasz mózg ma tutaj priorytet i to on dostaję ją w pierwszej kolejności. Gdy jesteśmy odwodnieni inne narządy cierpią a na końcu ucierpi także i mózg.

Mieliście kiedyś bolesną niestrawność? Okazuje się, że może to być spowodowane tym, że trzustka nie wytwarza wystarczającej ilości wodnego roztworu wodorowęglanu sodu neutralizującego kwaśną treść żołądka przedostającą się do jelita cienkiego. Jest to bardzo niebezpieczne bo kwasy mogą uszkodzić ścianki jelita. A czego potrzebuje trzustka aby mogła wytwarzać WODNY roztwór wodorowęglanu sodu? Oczywiście wody. Niezneutralizowanie kwasów żołądkowych wodorowęglanem sodu sprawia też, że enzymy trzustkowe nie mają odpowiedniego środowiska do prawidłowego działania a to przyczynia się do powstawania alergii pokarmowych.thirst-1317042_960_720

Inny przykładem mogą być zaparcia. Jelito grube absorbuje wodę z kału aby zatrzymać ją w organizmie. Jeśli jesteśmy odwodnieni to przesuwanie suchego kału w jelicie jest utrudnione. Dodatkowo jelito dalej działa tak jak ma działać czyli wysysa resztki wody co ciągle potęguje zaparcia. Pewnie się teraz zastanawiacie czy jak macie często biegunki to znaczy, że jelito grube wam źle funkcjonuje. Okazuje się, że niekoniecznie. Powodem biegunek może być też spożywanie zbyt dużej ilości pokarmów. Jelito nie jest w stanie tak szybko absorbować wody, więc ją wydala co też powoduje odwodnienie. To tłumaczy dlaczego ogromnym błędem jest picie małych ilości wody przez osoby cierpiące na częste biegunki. Ważne jest też to aby przed pójściem spać dać czas naszemu układowi pokarmowemu porządnie strawić kolację. Spróbujcie jeść mniej a pić więcej wody a być może problem biegunek sam się rozwiąże.

A czy wiecie, że poranne nudności kobiet ciężarnych to także oznaka braku wody? Jeśli matka dostarczałaby sobie i dziecku odpowiednią ilość wody to takie nudności mogłyby wcale nie wystąpić.

No dobra, skoro już wiemy, że woda może zdziałać tyle dobrego to pozostaje nam jeszcze odpowiedzieć na pytanie jak tą wodę pić. To wcale nie jest takie łatwe jak się wydaje. 🙂 Oto kilka ważnych zasad.

1. Na samym początku musimy się upewnić, że nasze nerki funkcjonują prawidłowo aby mogły one produkować odpowiednią ilość moczu adekwatną do tego ile wypiliśmy wody.

2. Minimalna ilość wody jaką powinniśmy dziennie wypijać to około 30ml na każdy kg masy ciała.

3. W celu uzupełnienia niezbędnych naszemu organizmowi minerałów do każdej wypijanej szklanki wody powinniśmy dodawać szczyptę soli himalajskiej lub kłodawskiej. Okazuje się, że picie wody bez minerałów może nas wręcz odwodnić!mineral-water-1532300_960_720

4. Wodę powinniśmy pić minimum 0,5h przed i 2,5h po jedzeniu. Wiem, że odzwyczajenie się od popijania jedzenia będzie trudne ale uwierzcie mi, że warto. Ja sama gdy zaczęłam chorować i nie miałam takiej wiedzy jaką mam teraz, doszłam do wniosku, że picie czegokolwiek tuż po posiłku sprawia, że czuję się gorzej i mam dziwne „rewelacje” w jelitach. Ta zasada jest bardzo ważna ponieważ woda rozcieńcza kwas żołądkowy i w takim wypadku nie będziemy mogli odpowiednio strawić jedzenia a to już może być początkiem poważnych problemów zdrowotnych.

5. Woda to woda a nie żadna kawa czy herbata, no bo przecież „zalewam kawę wodą, więc to tak jakbym piła wodę”. Przykro mi ale kofeina obecna w kawie i herbacie nie pozwala organizmowi na absorpcję z nich wody a ponadto przyczynia się do utraty wody już obecnej w organizmie. To samo tyczy się wszelkiego rodzaju kolorowych napojów. Organizm nawadniamy wodą. Koniec i kropka. 🙂

6. Woda gazowana jest lepsza niż niegazowana. Tutaj pewnie was zaskoczyłam, prawda? 🙂 Ten temat jest dość skomplikowany, więc opiszę go w następnych postach dotyczących tematu wody. Niestety osoby z chorymi jelitami mogą mieć problem z piciem wody gazowanej. Ja póki co piję wodę niegazowaną ale i tak pomaga. 🙂

7. A już najlepsza jest woda ustrukturyzowana. 😀 Ale to jest kolejny temat rzeka, więc i nim zajmiemy się dopiero w przyszłości.

8. Jeśli pijemy wodę butelkowaną to lepiej kupować ją w butelkach szklanych. Plastik uwalnia do wody szkodliwą chemię, w szczególności w wysokich temperaturach a przecież doskonale wiemy jak taka woda jest transportowana do sklepu (nagrzane ciężarówki).water-143989_960_720

Z moich doświadczeń wynika, że nawodnienie organizmu było najlepszą rzeczą jaką mogłam dla niego zrobić. Wydaje mi się, że to właśnie picie wody w największym stopniu przyczynia się do poprawy mojego zdrowia. Wszystkich zachęcam do spróbowania. Pamiętajcie tylko, że nie chodzi o to żeby wypić odpowiednią ilość wody „na raz”. Rozłóżcie sobie to na cały dzień. Z pewnością nie uda wam się też już w pierwszym dniu nawadniania wypić tyle ile powinniście. Do picia większych ilości wody niż dotychczas trzeba się przyzwyczaić. Nawodnienie nie jest też procesem łatwym i szybkim. Odpowiednie nawodnienie organizmu nastąpi dopiero po kilku miesiącach regularnego picia wody. Ten czas jest zależny od danego organizmu i od poziomu początkowego odwodnienia.

Abu udowodnić, że nie tylko mi woda bardzo pomaga wrzucam wam link do filmiku z występu Pana Jerzego Zięby w DD TVN (na stronie są dwa filmy, chodzi mi o ten niżej). Występuje w nim kobieta, której też pomogły jego rady, m.in. o piciu większej ilości wody. LINK

W następnych postach dotyczących wody postaram się opisać też inne schorzenia, w których nawodnienie organizmu znacząco pomaga.

Czytaj dalej:

Woda żywa czyli jaka?

____________________________________

Pisząc tego posta opierałam się głównie na książkach: „Twoje ciało domaga się wody” Fereydoon Batmanghelidj, „Soda. Lecznicze właściwości” Mark Sircus, oraz na wiadomościach przekazywanych przez Pana Jerzego Ziębę i na swoich doświadczeniach.

Jedna myśl na temat “Temat rzeka czyli… WODA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *