Dużo się ostatnio zmieniło…

323h

Nie będę ukrywać, że ostatnio nie było najlepiej. Dieta SCD oczywiście działa ale miałam wrażenie, że stanęłam w martwym punkcie. Trochę się podłamałam. Po kilku dniach jednak wzięłam się w garść i postanowiłam, że pojadę na wykład i seminarium Pana Jerzego Zięby. O tym czym się on zajmuje wiedziałam już od dawna, przeczytałam jego książkę i wysłuchałam mnóstwa wykładów w internecie. Niestety nigdy nie dowiedziałam się niczego konkretnego na temat chorób jelit mimo, że często wspominał o tym jak łatwo się takie choroby leczy. No cóż… pozostało mi tylko jechać na jego wykład i zapytać go o to osobiście. To była moja ostatnia nadzieja.

Może opiszę pokrótce jak to wszystko wyglądało bo było naprawdę niesamowicie. 🙂

Wybrałam wykład w Wałbrzychu bo akurat z wszystkich wykładów tam miałam najbliżej. Pojechała ze mną moja mama. Z domu wyjechałyśmy o godzinie 8:20 a dotarłyśmy około 10:00. Miałyśmy pół godziny do rozpoczęcia wykładu. W tym czasie wykupiłyśmy bilety na seminarium i zapoznałyśmy się z ofertą sklepu z suplementami, który się tam wystawił. Potem musiałyśmy iść zająć miejsca z przodu bo ludzi było naprawę sporo. Pan Jerzy ma niesamowicie dużo do opowiedzenia a chyba zawsze za mało czasu, więc wykład się oczywiście przeciągnął. Nie żeby ktoś miał o to pretensję. 🙂 Podejrzewam, że większość osób, które tam przyszły miało jakieś problemy zdrowotne i na przerwie między wykładem a seminarium wszyscy chcieli zadać Panu Jurkowi jakieś pytanie. To się zresztą powtarzało też na każdej przerwie podczas seminarium. Co najlepsze wcale mu to nie przeszkadzało. 🙂 W pewnym momencie podeszła do nas jakaś pani z prośbą abyśmy puścili na chwilę Pana Jurka bo oni też chcą iść zjeść na co on odpowiedział ze śmiechem „No to idźcie i jedzcie” i dalej z nami rozmawiał. Niesamowity człowiek. 🙂

Na seminarium zastało trochę mniej osób. Teoretycznie w jego trakcie można było zadawać pytania ale różnie z tym bywało bo, jak wspomniałam, Pan Jerzy ma dużo do opowiedzenia. 🙂 Mimo to udało mi się dowiedzieć kilku rzeczy. Seminarium skończyło się mniej więcej o pierwszej w nocy. 🙂 Myślę, że trwałoby dłużej gdyby ludzie już tam nie spadali z krzeseł. 🙂 W trakcie jego trwania Pan Jurek cały czas był obecny na sali i z nami rozmawiał. Podziwiam ile on ma w sobie energii. I nie chodzi mi tylko o to, że przez kilkanaście godzin stał na nogach ale o wszystko co robi dla Polaków. Wiele osób go krytykuje a on na to potrafi odpowiedzieć mądrze, z humorem i na dodatek bardzo uprzejmie. Ja bym chyba tak nie potrafiła. 🙂

Żałuję tylko, że tak późno pojechałam na ten wykład (a miałam już wcześniej takie pomysły). Bo to mnie popchnęło do wielu przemyśleń a przede wszystkim do wielu działań. Psychicznie czuję się z tym niesamowicie dobrze i powróciła moja nadzieja na całkowite wyleczenie. Wspomnę jeszcze tylko, że dowiedziałam się o podobno świetnie działającym środku przeciwzapalnym. 🙂 Poniżej wrzucam linki do strony Pana Jerzego Zięby oraz do jego oficjalnego profilu na facebook’u.

Strona Pana Jerzego Zięby

Oficjalny profil na facebook’u

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *