Jogurt SCD w termosie

person-984092_960_720

Wiem, że dawno nie pisałam ale najzwyczajniej w świecie nie miałam czasu. Postaram się wszystko nadrobić. 🙂 Obiecałam, że opiszę alternatywną metodę robienie jogurtu SCD a metoda ta polega na zrobieniu jogurtu w termosie.

Ja używam takiego i wiem, że kilka osób na SCD też go ma i sobie chwali. Ja moją technikę wykonywania w nim jogurtu jeszcze udoskonalam ale myślę, że wychodzi mi już coraz lepiej. A wszystko wygląda tak:

1. Podgrzewamy w garnku mleko do temperatury ok 45°C (pod warunkiem, że używamy mleka UHT, w przypadku mleka prosto od krowy najlepiej jest je zagotować albo doprowadzić do temperatury min. 85 stopni żeby zabić bakterie).

2. W czasie gdy nasze mleko będzie stygło do temperatury 43°C nastawiamy sobie wodę w czajniku i po zagotowaniu zalewamy nią termos aby zagrzać ścianki.

3. Gdy mleko osiągnie temperaturę 43 stopni wylewamy wodę z termosu i przedmuchujemy go żeby ścianki nie były zbyt gorące, mają być po prostu ciepłe. Jeśli wlejemy mleko do zbyt rozgrzanego termosu to podniesie się jego temperatura i zginą wszystkie dobre bakterie. Następnie od razu przelewamy mleko do termosu, wsypujemy starter, zakręcamy obie nakrętki termosu i wstrząsamy nim aby rozprowadzić bakterie.

4. Ja nakrętkę termosu dodatkowo owijam matą silikonową (bo w tym właśnie miejscu ucieka najwięcej ciepła) a potem cały termos owijam kocem i odstawiam w spokojne miejsce na 24 godziny. Po tym czasie możemy termos wstrząsnąć i otworzyć, zmierzyć temperaturę jogurtu i przelać go do pojemnika. Z doświadczenia wiem, że najlepiej gdy jest to pojemnik szklany a jeszcze lepiej będzie gdy przelejemy go do małych szklanych kubeczków tak aby jeden kubeczek był naszą jedną porcją jogurtu. Dzięki temu zachowuje on dłużej swoją świeżość. Jeśli jednak przechowujemy go w jednym pojemniku to nie jedzmy go prosto z niego tylko najpierw czystą łyżką wykładamy go do miseczki i dopiero potem z miseczki możemy już go jeść.

Ostatnio otworzyłam termos po 25 godzinach i jogurt miał temperaturę 38,3 stopnia więc było ok ale przyznam bez bicia, że na początku jogurt z termosu mi kompletnie nie wychodził. 🙂 Jak widać musimy mieć bardzo dobry termometr, którym będziemy mierzyć temperaturę mleka.

Jeżeli po 24 godzinach fermentacji w termosie temperatura jogurtu jest niższa niż 38 stopni to niestety taki jogurt ciągle posiada laktozę i nie możemy go jeść.

Zamiast starteru w proszku możemy też użyć jogurtu sklepowego z odpowiednimi szczepami bakterii ale wtedy już trzeba się bawić z dodatkowym podgrzewaniem mleka bo dodanie zimnego jogurtu je trochę schłodzi. Wtedy też trzeba uważać żeby mleka nie podgrzać do temperatury wyższej nić 43 stopnie, więc jak widać zabawy jest z tym trochę.

Mi osobiście o wiele bardziej smakuje jogurt z jogurtownicy ale z racji, że nie znalazłam ciągle odpowiedniego termostatu to chwilowo robię go właśnie w termosie.

Aktualizacja 01/04/2016

Teraz kupiłam sobie termos firmy STANLEY. Moim zdaniem trzyma temperaturę o wiele lepiej niż THERMOS.

4 myśli na temat “Jogurt SCD w termosie

    1. To w mleku prosto od krowy znajdują się bakterie a mleko UHT to mleko, które zostało podgrzane do wysokiej temperatury w celu zabicia drobnoustrojów a następnie szybko schłodzone. Oczywiście taki proces nie jest najkorzystniejszy bo niszczy też drobnoustroje korzystne dla człowieka ale tak niestety to wygląda w dzisiejszych czasach, że ważniejsze są pieniądze a nie nasze zdrowie. Zatem mleko UHT jako pozbawione drobnoustrojow nie musi już być przez nas podgrzewane po raz drugi bo i po co? 🙂

  1. Właśnie kupiłam taki termos i od 2-ch dni testuję z wodą. Wg moich pomiarów traci 8 stopni w ciągu 24 godzin – nijak się nie mieszczę bo nawet jak wystartuję od 45 to spadnie do 37 – za mało….Próbowałam już owijać śpiworem puchowym – bez skutku…
    Co radzisz?

    1. A ja właśnie zbierałam się do aktualizowania wpisu o termosie. Szkoda, że nie zdążyłam przed Twoim zakupem 🙁 Kupiłam teraz inny termos firmy Stanley, o taki:
      http://adamar.pl/termos-stalowy-stanley-classic-1-9-l-zielony-10-01289-013.html
      Moim zdaniem trzyma o wiele lepiej niż THERMOS, nie wiem czy to dlatego, że jest większy czy po prostu lepiej wykonany. Wiem, że strasznie drogi ale mi się dobrze sprawdza i jestem zadowolona. Dasz radę sprzedać ten poprzedni na allegro i kupić sobie taki? A przelewałaś go wcześniej ciepłą wodą? Ja go też zawsze owijałam matą silikonową ale termometr też wtedy miałam nie najlepszy bo elektroniczny. W każdym razie w pewnym momencie stwierdziłam, że jednak warto poszukać czegoś lepszego i znalazłam ten ze Stanley’a

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *