Zupa szpinakowa z klopsikami- etap 1

soup-1006694_960_720

Dziś proponuję pyszną zupkę, którą można sobie zrobić już na pierwszym etapie diety. Może nie wygląda zbyt apetycznie bo rozgotowany szpinak zmienia barwę na zgniłozieloną ale zapewniam, że w smaku jest bardzo dobra 😉 .

ZUPA SZPINAKOWA Z KLOPSIKAMI- ETAP 1:

Składniki: 1 litr rosołu SCD, 5 marchewek z rosołu (lub po prostu ugotowane marchewki), 150-200 g świeżego szpinaku, 0,5 kg mielonego mięsa wieprzowego, jajko, sól, pieprz, zioła prowansalskie.

Przygotowanie: Do mięsa mielonego dodajemy jajko, sól, pieprz oraz zioła prowansalskie lub inne nasze ulubione przyprawy. Wszystko wyrabiamy ręką i formujemy małe pulpety o średnicy ok. 5 cm. Pulpety lekko obsmażamy na maśle klarowanym, dosłownie pół minuty z każdej strony. Chodzi nam tylko o to żeby się nie rozleciały w czasie gotowania bo na pierwszym etapie nie możemy jeść smażonego mięsa. Tak obsmażone pulpety odsączamy na ręczniku papierowym z nadmiaru tłuszczu.

W średniej wielkości garnku zagotowujemy rosół wraz z marchewką, następnie wrzucamy do rosołu opłukany szpinak. Szpinak gotujemy ok. 5 minut po czym wszystko blendujemy na gładką zupę. Jej gęstość będzie zależeć od tego jak dużo dodaliśmy marchewek.

Do tak zblendowanej zupy wrzucamy powoli pulpety i gotujemy ok. 20-25 minut. Od czasu do czasu powoli mieszamy. Zapewniam, że pulpety się nie rozpadają. I gotowe. 🙂

Przypominam tylko, że uważać należy na przyprawy, które też testujemy. Lepiej też nie dodawać za dużo soli jeśli korzystamy z mocno posolonego rosołu. Mięso też polecam mielić samemu w domu bo ja jakoś nie mam zaufania do tego co sprzedają w gotowych opakowaniach. Ewentualnie można poprosić w sklepie żeby zmielili nam wybrany przez nas kawałek mięsa.

Przy okazji chciałabym też wam polecić termos obiadowy, który używam i sprawdza mi się naprawdę dobrze. Jest to Esbit Food Jug (do kupienia na przykład tutaj). Termos jest dostępny w 3 pojemnościach: 0,5, 0,75 oraz 1 l. Ja mam 0,75. Przed wlaniem do niego gorącej zupy zalewam go wrzątkiem na ok 3 minuty. Po 7 godzinach zupa jest ciągle gorąca, aż można się poparzyć. Idealnie nadaje się do pracy, szkoły lub na wycieczki. Innych termosów obiadowych nie testowałam więc być może też są dobre. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *