Dieta SCD- etap pierwszy

fruit-1213041_960_720

Kiedy już przebrniemy przez etap intro możemy przejść do pierwszego etapu diety. Mamy do wprowadzenia kilka produktów ale jak już wcześniej wspominałam robimy to po kolei. Wygląda to mniej więcej tak: zaczynamy dietę od etapu intro, na którym nie musimy wprowadzać wszystkiego po kolei tylko po prostu jemy to co na intro jest dozwolone. Gdy skończymy już intro wprowadzamy jeden z produktów dozwolonych na etapie pierwszym i wtedy możemy jeść to co jedliśmy na intro plus ten jeden produkt. Jeżeli nie powoduje on żadnych złych reakcji (testujemy go przez 4 dni) to wprowadzamy następny. Teraz znowu możemy jeść to co na intro plus pierwszy z testowanych produktów plus następny testowany produkt itd. Jeżeli któryś z produktów nam nie podchodzi to odkładamy go na później.

Pamiętać należy nie tylko o tym jakie produkty można jeść na tym etapie ale także o tym jak je przygotować. Owoce i warzywa powinny być gotowane 4 godziny a mięso gotowane lub duszone (mięsa nie trzeba gotować 4 h, wystarczy aż nie będzie surowe 😉 ). Oczywiście każdy organizm jest inny i niektórzy mogą tolerować owoce i warzywa gotowane krócej. Zalecam jednak na początku jak najdłuższy czas gotowania bo to sprawia, że są łatwiej strawne. Ja na przykład nie musiałam gotować owoców aż tak długo ale z warzywami już miałam spory problem. Dobrym pomysłem jest też zamrażanie ugotowanych produktów co pozwoli nam zaoszczędzić i czas i pieniądze. Przypominam także, że dobrze jest testować również przyprawy.

Produkty dozwolone na etapie pierwszym

Owoce (obrane ze skórki, bez pestek i ugotowane): jabłko, gruszka, banan.

Tutaj pojawia nam się wyjątek od reguły gotowania owoców: banan może być surowy  😉 ale banany jemy tylko i wyłącznie dojrzałe czyli z jak największą ilością czarnych plamek i bez zielonej końcówki, najlepiej takie:

banana-71718_960_720

W takim dojrzałym bananie cała skrobia zostaje zamieniona na cukry proste i możemy śmiało go jeść  😉

Warzywa (obrane ze skórki, bez pestek i ugotowane): dynia piżmowa, fasolka szparagowa (zielona i żółta), szpinak, cukinia.

Jakby ktoś nie wiedział jak wygląda dynia piżmowa:

butternut-squash-109131_960_720

Jest naprawdę bardzo smaczna. 😉 Niestety o tej porze roku prawdopodobnie nigdzie jej nie dostaniemy i w takim wypadku odkładamy jej testowanie na później.

Mięso (jak w intro czyli gotowane lub duszone).

Nabiał (jak w intro czyli jajka w dowolnej postaci).

Orzechy: na pierwszym etapie możemy zrobić sobie mleko migdałowe lub z orzechów pecan.

Aby je przygotować 100 g orzechów (migdałów lub pecanów, pecany mogą być ze skórką, migdały obieramy) musimy namoczyć na 12 godzin- czyli najlepiej na noc- w 400 ml wody ze szczyptą soli. Rano wylewamy wodę i płuczemy orzechy aż woda będzie czysta. Następnie znowu zalewamy je 400 ml wody i dodajemy szczyptę soli. Wszystko blendujemy aż orzechy będą dokładnie zmielone. Teraz musimy je przecedzić przez gęstą szmatkę bo na orzechową papkę jest zdecydowanie za wcześnie. 😉 Taką papkę można zamrozić lub wysuszyć w uchylonym piekarniku nastawionym na 50 stopni, następnie znowu rozkruszamy to w mikserze (najlepiej jakimś małym, np. takim do mielenia kawy) żeby nie było grudek i mamy świetną mąkę orzechową do przyszłych wypieków. 😉   Na razie zostaje nam pyszne mleko. 😉

I to tyle jeśli chodzi o pierwszy etap diety. Po przetestowaniu wszystkich produktów dobrze jest jeszcze trochę na nim pozostać aby podleczyć jelito i przygotować je na etap drugi, w którym testować będziemy już trudniejsze do strawienia produkty.

W razie jakichkolwiek wątpliwości można śmiało zadawać pytania w komentarzach. 😉

14 myśli na temat “Dieta SCD- etap pierwszy

  1. Dziekuje za ten blog. Wlasnie eksperymentuje na mezu, ktory od paru lat cierpi na wzjg i chudnie w oczach :(.Skad czerpac witamine C bedac w fazie intro? Jak dlugo powinien trwac kazdy etap? Tak orientacyjnie?

    1. Nie ma za co, prowadzę go z ogromną przyjemnością 🙂
      Na intro nie podawaj mu żadnych witamin, te kilka dni można wytrzymać. Później najlepiej kupić sobie witaminę C naturalną. Po pierwsze dlatego, że naturalna jest zawsze lepsza niż syntetyczna a po drugie dlatego, że nie podrażnia żołądka i jelit i nie powoduje biegunki. Ja na co dzień biorę naturalną a kwasem askorbinowym (lewoskrętnym!!) ratuję się w większych dawkach przy przeziębieniach.
      Witaminę C kupisz bez problemu w internecie. Jeśli chodzi o dostarczanie jej z pożywieniem to niestety jest to w obecnych czasach praktycznie niemożliwe. Za bardzo zniszczyliśmy nasze środowisko.
      Uzupełniłam moją tabelkę z suplementami o Witaminę C i E, więc możesz sobie porównać różne witaminy dostępne na rynku.
      Link do tabelki:

      https://docs.google.com/spreadsheets/d/1-pLQ8XCkjbT4qwHzPLZ8Avu6Ihq5JaQiRcaAIfGLikE/edit?usp=sharing

      Co do długości przebywania na każdym etapie to jest to sprawa indywidualna dla każdego. Wyjątkiem jest Intro, które powinno trwać 3-5 dni. Jeśli wypróbujecie już wszystkie produkty dozwolone na danym etapie i nie będą powodować żadnych złych reakcji to możecie próbować przejść na następny ale z doświadczenia wiem, że lepiej każdy etap przedłużyć niż za bardzo się spieszyć.
      Pozdrawiam 🙂

  2. Hej! I ja dziękuję za ten blog. 🙂
    Jestem nowa w temacie i wciąż lekko zdruzgotana tym, że nie mogę jeść kremówek, czekolad i orkiszowych bułek :(.
    Przeszłam na dietę miesiąc temu, ale przytłoczona informacjami z internetu, które czasem sobie przeczą, zbyt szybko zaczęłam jeść rzeczy, które, jak się później okazało, należy jeść na dalszych etapach. … więc musiałam ponownie zacząć od intro i aktualnie od dwóch dni jestem na etapie 1. Mam pytania o te złe reakcje. Czy chodzi o choćby najmniejszy dyskomfort w żołądku lub jelitach? Czy piłaś na tym etapie soki domowo wyciskane i rozcieńczane wodą (jabłkowy winogronowy)? Występują u niektórych w fazie intro, ale nie kojarzę ich u ciebie. Bardzo potrzebne mi jest jakieś urozmaicenie i pozytywne nastawienie – nie sądzę, by chodziło tylko o głód cukrowy… Jak myślisz?

    1. Cześć 🙂
      złe reakcje mogą się różnie objawiać, nawet bólem głowy. Musisz się uważnie obserwować. Czy lekki dyskomfort pojawia się po każdym pokarmie czy tylko po niektórych? Jeśli utrzymuje się cały czas to może to być po prostu reakcja herxa i trzeba to przeczekać. Niestety nie mam tutaj jednej prostej i dobrej rady 🙁 musisz wszystko sama wyczuć.
      Ja piłam rozcieńczony sok jabłkowy i wodę ale opisywałam napoje dozwolone na intro w poście o tym etapie: „Pić możemy wodę, sok z jabłek lub winogron domowej roboty, słabą czarną herbatę oraz słabą naturalną kawę”. Proponuję jednak początkowo odpuścić sobie herbatę i kawę.
      Co do głodu cukrowego to niektórzy przez niego po ścianach chodzą, więc myślę, że każdy na pierwszych etapach tęskni za urozmaiceniami ale jakoś musisz dać radę. Trzymam kciuki 🙂

      1. Dzien dobry 🙂
        Wlasnie dzisiaj wystartowałam i od razu na początku zrobiłam dwa bledy. Gotowalam ekologicznego kurczaka przez cztery godziny i pozwolilam, by cebula w trakcie gotowania troche ‚rozpackala’ sie w tym rosole – wiekszosc udalo mi sie wylowic, nastepniw rosoł przecedzilam, ale jakies czasteczki na pewno okleily mieso :-).
        Mam stwierdzone SIBO, tymczasem jak widze sugerowalam sie leczeniem choroby crohna i wzj. Z drugiej strony podejrzewam, ze mam nieszczelne jelito – i bądz tu czlowieku madry, czy ten rosol gotowac dlugo czy krotko 🙂
        Mam pytanie dotyczace soku z winogron – czy mozna robic go z uzyciem sokowirowki, a nie wyciskarki, a nastepnie przecedzic przez filtr do kawy?

        1. Można spróbować, ja nie próbowałam 🙂 Ogólnie to podarowałam sobie ten sok bo za duzo było z nim zachodu. Piłam jabłkowy

  3. Jeden dzien intro mam za sobą. Zjadłam zmiksowany kawalek piersi kurczaka sam, tj.bez marchewki o godz.18 poprzedniego dnia i czuje nadal to jedzenie zalegajace w zoladku, nie jestem wcale glodna (dochodzi dziewiata rano).
    Czy to znaczy, ze mam problem z trawieniem bialka?
    Przedtem tez mialam czasem takie wrazenie, ‚zajadalam’ mieso kwasna smietaną, wychylalam maly kieliszek alko i bylo jakby lepiej po tym kwasnym i po alko… Zresztą tym razem zjedzenie mięsa poprzedzilam łyzeczka octu winnego zmieszanego z 1/4 wody, sle widac nie pomoglo.
    Czy ma Pani jakies sposoby na to nie kolidujące z dietą scd? Jakies preparaty, ziola?

    1. Nie mam dobrej rady, trzeba kontynuować ten etap, jeść wtedy kiedy jest się głodnym i się obserwować. Na pewno pić też dużo wody, polecam np. dwie szklanki ze szczyptą soli po przebudzeniu, działa lepiej niż kawa :). Raczej odstawiłabym na tym etapie ocet a już na pewno śmietane i alkohol

  4. Tak, woda ze szczyptą soli działa delikatnie pobudzająco :-). Dodaję ją do mikstury, ktora przyrzadzam poprzedniego dnia wieczorem z letniej wody z miodem, ktora ma wzmacniac serce (miod rozpuszczony przez kilka godzin w wodzie chyba w wiekszym stopniu rozklada sie na cukry proste, czyli pozyskujemy glukoze). Przy okazji dodaję tez do tej wody l-glutaminę, majac przy tym nadzieję, ze miod nie zawiera enzymow rozkładajacych aminokwasy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *